Panna
wodna
- Każdy dzień zaczynam od powitania słońca. Już
raz uratowało mi na wodzie życie. A właściwie pod wodą, gdy topiłam się
u wybrzeży Francji - powiedziała nam 21-letnia Katarzyna Szotyńska (AZS
Uniwersytet Warszawski).
Warszawianka po raz trzeci z rzędu została mistrzynią świata w
żeglarskiej klasie Laser Radial. Regaty odbywały się na jeziorze Erie w
Kanadzie. Poprzednio Szotyńska zdobyła złote medale w 2000 roku w Cesme
(Turcja) oraz w 2001 roku w Vilanova (Hiszpania). Do Kanady pojechała
niemal prosto z Marsylii, gdzie 10 lipca wywalczyła srebrny medal
Światowych Igrzysk Żeglarskich w klasie Laser Radial. Sukcesy i
osiągnięcia Katarzyny Szotyńskiej można długo wymieniać - jest: pierwszą
polską medalistką Światowych Igrzysk Żeglarskich; pierwszą Polką, która
zdobyła złote medale w żeglarstwie na jachcie w kategorii młodzieżowej i
seniorek; pierwszą Polką, która kolejno trzy razy uzyskała tytuł
mistrzyni świata w żeglarstwie na jachcie; pierwszą kobietą na świecie,
która zdobyła kolejno trzy tytuły mistrzyni świata w klasie Laser Radial.
Na próżno oczekiwaliśmy pani Katarzyny na lotnisku Okęcie. We wtorek
zastaliśmy ją jeszcze nad jeziorem Erie. - Zostaję jednak w Kanadzie -
usłyszeliśmy. - W drugiej połowie sierpnia startować chcę na jeziorze
Ontario w okolicach Hamilton w mistrzostwach świata w klasie Europa. Po
powrocie do Polski, co nastąpi 6 września, zamierzam potrenować i
wystartować w nowej olimpijskiej klasie dla kobiet Ingling, a jeżeli ten
zamiar nie dojdzie do skutku - będę kontynuować starty w klasie Europa.
Wybór dalszej drogi zależy od finansów. Na razie cieszę się z decyzji,
że zostałam włączona za sprawą GMG Media Group do "Team 7" - grupy
ubiegającej się o prawo startu w igrzyskach olimpijskich w Atenach.
Tylko raz pomyślałam o zerwaniu z żeglarstwem. Siedem lat temu, gdy
cudem przeżyłam po wywrotce w Hyeres u wybrzeży Francji podczas zawodów
Pucharu Świata w klasie Europa. Nie do końca znałam wtedy moją łódkę, a
akurat pojawiła się wysoka fala i wiatr od morza. Wywróciłam się na
górnej boi. Znalazłam się pod żaglem. Maszt wciągnął mnie pod wodę. Do
tego nogi zaplątały mi się w szoty. Zaczęłam panikować: zginę! Na
szczęście słońce wyszło zza chmur. Miałam otwarte oczy - chyba ze
strachu, bo woda w Morzu Śródziemnym jest bardzo zasolona - dojrzałam w
górze słońce. Wypłynęłam na powierzchnię. Od tego wypadku wzięła się
moja miłość do słońca - zakończyła Szotyńska. Katarzyna Szotyńska,
podobnie jak inni czołowi żeglarze, m.in. Dorota Staszewska, Mateusz
Kusznierewicz i Wojciech Brzozowski, jest absolwentką Liceum Mistrzostwa
Sportowego przy ul. Konwiktorskiej (w 1999 roku zdała egzamin
dojrzałości z wyróżnieniem), gdzie dziewczyny nazywano pannami wodnymi.
Obecnie studiuje na UW.
TADEUSZ KALIŃSKI
powrót
|
|