MISTRZOSTWA ŚWIATA
SALVADOR-BRAZYLIA
12 do 18 stycznia 2000r
Tu znajdziecie najświeższe wiadomości od Kasi szotka@hotmail.com prosto z Salvadoru
Kod ISO 8859-2
listy z 16 , 17 , 18 stycznia
2000
|
16 stycznia 2000 Wczoraj cudownie spędziłam dzień, po prostu
była jedna wielka sjesta. Rano poszliśmy do łódek i lunch zjedliśmy w klubie
. W centrum handlowym zakupiliśmy pamiątki. Spośród wielu cudnych i
nietypowych wybrałam instrumenty . Mają piękne brzmienie. Spotkaliśmy tutaj
Polaka, który wykłada fizykę jądrową na tutejszym uniwersytecie . Zaprosił
nas do siebie. Opowiadał nam o tradycji i historii Brazylii częstując
ośmiornicą i wspaniałymi sokami...a w tle słychać ( adapter )stary
brazylijski swing... Potem poszliśmy zobaczyć paradę karnawałową. Ekstra
- brazylijczycy bawią się , beztroska i wielki spokój w ekspresyjnym
rytmie samby , p. Janek fotografował. Czuje się dobrze. Oprócz kataru i
kaszlu nic mi już nie dolega. Leczę się skrupulatnie i stanowczo. Staram się teraz
przeżyć dzień na 100 procent, by wspomnienia z Brazylii były jak naj
wspanialsze. |
|
17 stycznia 2000 Wczoraj były dwa biegi. Trochę czekaliśmy na wiatr w porcie , rozwiało się do niezłej piątki w drugim biegu. Pierwszy start zawaliłam, ale z bardzo odległej pozycji udało mi się wpłynąć na 18. W drugim już płynęłam cały czas w czubie, by sobie udowodnić, że uśmiech na twarzy może świecić nawet w srebrnej grupie. Współzawodnictwo w złotej i srebrnej stawce trochę się różni. Dystans tkwi w podejściu do wiatru, fal i przeciwniczek. Tutaj cała rywalizacja odbywa się na zasadach przyjaźni. |
|
18 stycznia 2000 Dzisiaj jest ostatni dzień i wiele dziewczyn
będzie się stresowało , a ja na tych regatach jeszcze nie byłam tak
optymistycznie nastawiona. Z dnia na dzień mam coraz więcej energii. Chodzę
uśmiechnięta i staram się ulżyć wszystkim w stresie. Dużo teraz się
tutaj dzieje. Wczoraj Melani Dennison złożyła protest na swoją koleżankę
Sarę, nie biorąc udziału w wyścigu. Miała czarną flagę i obserwowała przebieg
wyścigu - zauważyła incydent - nie wiem jak się to wszystko skończyło.
Kristine Roug jest zaręczona z Robertem Scheidtem i to jest największa
niespodzianka dla wszystkich. Wczoraj przyleciał z Australii i wzbudził
niesłychane poruszenie. Kasia |
|
19 stycznia 2000 Wczoraj ukończyłam wyścigi na 4 i 3 miejscu
i awansowałam na 7 pozycję. |